Reklama

AdSense:

Linki sponsorowane

Niemożliwe

Gazeta Wyborcza nr 172, wydanie waw z dnia 25/07/1996 SPORT, str. 20

Mająca astygmatyzm Renata Mauer pobiła w eliminacjach rekord olimpijski w strzelaniu z karabinka standardowego. W finale była trzecia. Jestem tak podniecona wynikiem z eliminacji, że nie mogę usiedzieć na miejscu - mówiła Mauer po eliminacjach. - Jednak mówię sobie: Uspokój się, to jeszcze nie koniec. - Rewelacyjny początek - mówił trener Andrzej Kijowski spokojnym głosem. Tak mówią wszyscy strzelcy, w tej dyscyplinie nie można się denerwować. Jak się człowiek denerwuje, to mu się trzęsą ręce i można spudłować. Mauer jednak nie zdołała się uspokoić wiedząc, że wynik eliminacji może dać jej drugi na tych igrzyskach złoty medal. Pierwsze dwa strzały finału były katastrofalne. - Za krótka rozgrzewka. Trzy minuty na przygotowanie się i siedem na strzały próbne - tłumaczyła niepowodzenia wrocławianka. - Po pierwszym z fatalnych strzałów nie zdenerwowałem się jeszcze. Nawet lepiej, myślę sobie, to ją zmobilizuje - opowiada trener Kijowski. - Ale drugi... O, myślę sobie, niedobrze. Mauer dwoma pierwszymi strzałami zdobyła 15 punktów. Alexandra Ivoseva, która wygrała - 20,1. - Pięć punktów w strzelectwie to dużo - mówi trener Kijewski. Renata Mauer spadła na piąte miejsce. - Nie mogłam złapać rytmu strzelania. Komendy padały zbyt wcześnie - mówiła potem. W poprzedniej konkurencji - pistolecie pneumatycznym - zdobyła mistrzostwo olimpijskie dzięki doskonałemu ostatniemu strzałowi. - To w tym sporcie lubię. Lubię, kiedy stoję naprzeciw tarczy i wyłączam się. Widzę tylko ją i siebie. Myślę sobie: Rozluźnij ręce, rozluźnij barki. Skoncentruj się na celu. Rozluźniła się i skoncentrowała. Dwa ostatnie strzały miała najlepsze w całym finale - 10,7 przedostatni i 10,6 ostatni. - Ja na strzelnicy nie znam słowa niemożliwe - mówiła. Ale Aleksandra Ivoseva z Jugosławii była za daleko. W dziesięciu strzałach ani razu nie zeszła poniżej 9,6. - Twój kraj ogarnięty wojną, a ty mimo to zdołałaś przygotować się i zdobyć mistrzostwo olimpijskie? - zapytałem. - Jedyna trudność, jaką miałam, to brak amunicji - odpowiedziała Serbka, a słuchający dziennikarze wybuchnęli stłumionym śmiechem - Wojna i brak amunicji? - Staram się myśleć o polityce jak najmniej - dodała speszona Aleksandra i odeszła.

Źródło: GW



sWIEZaMUzykA kredYtNaklOpl Weterynarz Dentysta DarnellcookmanhighInfo