Prywatyzacja pod choinkę?
Gazeta Wyborcza nr 192, wydanie waw z dnia 19/08/1994 , str. 17(P) Jeśli do 20 stycznia 1995 r. Bank Przemysłowo-Handlowy nie zostanie sprywatyzowany, przepadnie 700 mln dolarów z Funduszu Prywatyzacji Polskich Banków. Ministerstwo Finansów liczy, że akcje krakowskiego banku zostaną sprzedane przed Bożym Narodzeniem. BPH miał być prywatyzowany w pierwszym półroczu 1994 r., ale po zamieszaniu z Bankiem Śląskim termin przesunięto. Teraz resort finansów, który prywatyzuje BPH, spieszy się, bo może przepaść tzw. Fundusz Prywatyzacji Polskich Banków. Na koncie Funduszu jest 700 mln dolarów, które kiedyś były częścią Funduszu Stabilizacyjnego Złotego. Pieniądze te to darowizny lub zagraniczne pożyczki. Rząd może je wykorzystać na wykup tzw. obligacji restrukturyzacyjnych, którymi we wrześniu 1993 r. dokapitalizował siedem dużych banków (w tym BPH). Jest jednak twardy warunek: do 20 stycznia 1995 r. musi zostać sprywatyzowany choć jeden z siedmiu dokapitalizowanych banków (czyli BPH, Powszechny Bank Kredytowy, Bank Gdański, Powszechny Bank Gospodarczy, Pomorski Bank Kredytowy, Bank Depozytowo-Kredytowy i Bank Zachodni). Na razie dolary leżą na specjalnym koncie w Banku Rezerw Federalnych w Nowym Jorku i procentują. TYLKO CENA MINIMALNA - Prace nad prospektem emisyjnym BPH są już na ukończeniu. Komisja Papierów Wartościowych otrzyma go pod koniec przyszłego tygodnia - zapewnił nas wczoraj Mirosław Bojańczyk, wicedyrektor departamentu systemu bankowego w Ministerstwie Finansów. Jego zdaniem akcje BPH zostaną sprzedane na specjalnej sesji giełdowej pod koniec listopada lub na początku grudnia. Resort wyznaczy jedynie najniższą cenę, za jaką gotów jest odsprzedać swoje udziały w BPH, i która powinna zapewnić budżetowi maksymalne wpływy. Cena minimalna akcji zostanie wyznaczona na podstawie wyceny księgowej banku (ustala ją specjalnie wynajęta w tym celu firma Samuel Montaque) oraz wyceny rynkowej. - Będziemy brali pod uwagę wskaźniki Cena/Zysk i Cena/Wartość Księgowa notowanych już banków oraz sytuację na warszawskiej giełdzie - powiedział dyr. Bojańczyk. Zastrzegł, że resort może wyznaczyć tę cenę na dzień przed pierwszą sesją. OBLIGACJE PRZY OKAZJI Zdaniem dyr. Bojańczyka przy okazji prywatyzacji BPH resort finansów wykupi zamienne obligacje skarbu państwa II emisji. Z ponad 1 mln 444 tys. obligacji, które pod koniec 1989 r. i na początku 1990 r. sprzedały Bank Gospodarstwa Krajowego SA, Pekao SA, BGŻ i PKO BP, w obiegu pozostało jeszcze ok. 500 tys. Do końca listopada posiadacze tych papierów mogą nimi płacić za akcje prywatyzowanych firm, uzyskując przy tym 20-proc. bonifikatę. Poprzednio przy prywatyzacji Banku Śląskiego inwestorzy narzekali, że nie mogli płacić obligacjami za akcje - cena niektórych obligacji przewyższała cenę akcji. Żeby tego uniknąć, posiadacze obligacji będą mogli składać zlecenia na zakup akcji krakowskiego banku najprawdopodobniej dopiero wtedy, gdy będzie znana cena emisyjna akcji, czyli po pierwszym notowaniu BPH na giełdzie. OSTATNIA SZANSA Resort oczekuje, że wszyscy posiadacze obligacji zamiennych skorzystają z tej możliwości. Po listopadzie 1994 r. oprocentowanie tych papierów spadnie do 3 proc. rocznie, obecnie równe jest miesięcznej stopie inflacji. Poza tym od grudnia budżet nie wykupi wszystkich obligacji od razu, dwa razy w roku będzie losował do wykupu 10 proc. z pozostałych w obiegu obligacji. Niektórzy z posiadaczy zamiennych obligacji musieliby więc czekać na ich wykup do 2000 r.
Źródło: GW